About a Reformed printer from 16th century Krakow

on 26 March 2020 by Aleksander Nezamutdinov

Maciej Wirzbięta - właściciel oficyny, która wytłoczyła druki zaliczane do najpiękniejszych polskich edycji szesnastowiecznych, przyszedł na świat w roku 1523. 

Pochodził z krakowskiej rodziny mieszczańskiej. Decyzja o zmianie wyznania na kalwinizm, podjęta najwyraźniej bardzo świadomie i z przekonaniem, wyznaczyła tory jego życia osobistego i zawodowego. Wśród mieszczan cieszył się pewną powagą, bo jako ławnik krakowski rozsądzał ich spory (był ławnikiem krakowskim co najmniej od 1574 roku), a również współwiercy obdarzali go swym zaufaniem, powierzając mu obok innych starszych kierownictwo zborem reformowanym. Maciej Wirzbięta zasiadał w starszyźnie zborowej od 1570 roku. 

Niewątpliwie zdolny, ambitny, przedsiębiorczy i solidny, o których to cechach świadczy cała jego dalsza działalność. Prowadził interesy w kraju i za granicą, dorobił się też sporego majątku; był właścicielem kamienicy z drukarnią (ul. Sławkowska 7), ogrodu i stawu w Czarnej Wsi, dwóch domów i ogrodów na Piasku oraz folwarku Szykiwikowskiego na Łobzowie.

Przypuszcza się, że “czarną sztukę” praktykował najpierw w warsztacie Heleny Unglerowej, a być może również u Jakuba Przyłuskiego. W 1555 roku zakupił materiał typograficzny oficyny brzeskiej i rozpoczął przygotowania do otwarcia własnej drukarni. 

W roku 1557 Maciej Wirzbięta rozpoczyna współpracę z Mikołajem Rejem. Drukarz zyskał w pisarzu wsparcie w postaci tekstów, a Rej znalazł własnego wydawcę - nie tylko fachowca, ale też współwyznawcę. Rej i Wirzbięta połączyli swoje siły, aby tworzyć książki piękne, a ponieważ obaj - co można poznać po owocach - mieli dobry gust i duże możliwości, zapisali się w dziejach drukarstwa polskiego jako wzorowa para autor-wydawca. Obaj mieli głębsze fundamenty etyczne, a wspólnota wyznania okazywała się bardzo mocna. 

Po 1562 roku, kiedy zamknięto pińczowską drukarnię, oficyna Wirzbięty przejęła zamówienia ze strony małopolskiego zboru kalwińskiego. 

W roku 1566 Maciej Wirzbięta zyskuje tytuł Typografa Jego Królewskiej Miłości. Przywilej nazywania się drukarzem królewskim zachował Wirzbięta nieprzerwanie do końca życia.

Maciej Wirzbięta umarł około połowy czerwca 1605 roku, licząc 82 lat. 

 

Działalność wydawnicza Macieja Wirzbięty 

W latach 1554-1555 ukazuje się pierwszy znany druk Macieja Wirzbięty: Psałterz Dawidów z modlitwami. Spod prasy drukarni Wirzbięty wyszło także wiele dzieł ważnych dla literatury i kultury polskiej. Tu wydał swoją Zuzannę (1562) i Szachy (1565) Jan Kochanowski, tu ukazało się pierwsze wydanie Dworzanina polskiego Łukasza Górnickiego (1566). Jak już wspomnieliśmy, przede wszystkim Wirzbięta był drukarzem dzieł Mikołaja Reja. Już w roku 1557 wydał on pierwsze wydanie Postylli. 

Drukarz kilkakrotnie próbował swoich sił jako tłumacz i autor. Spod jego pióra wyszły m.im wydane w oficynie: O szlachetności a zacności płci niewieściej (1575 - przekład prozą dzieła Henryka Kornelisza Agrippy), Tablica… żywota ludzkiego (1581 - przekład trzynastozgłoskowcem z Cebesa Tebańczyka) oraz Gospodarstwo dla młodych a nowotnych gospodarzów (1595 i 1598).

Większość publikacji tłoczona była po polsku, dzięki czemu działalność oficyny przyczyniła się do kształtowania ojczystego języka pisanego i jego ortografii, a zarazem, chociażby poprzez wydania Reja, Kochanowskiego czy Górnickiego - rozpowszechniała literaturę polską. 

W drukach oficyny Wirzbięty widać dużą dbałość o estetykę;  staranne formy i odbicia nadają wytworom oficyny krakowskiej jednolitą, doskonale zharmonizowaną szatę zewnętrzną. 70% przeanalizowanych przez badaczy druków wydano na papierze dobrej jakości, przede wszystkim pochodzenia miejscowego.

Widoczna w całej działalności Wirzbięty troska o zapewnienie najwyższej jakości produktu służyła nie tylko reklamie wydawnictwa, świadczyła też o jego szacunku wobec czytelnika. Drukarz przykładał dużą wagę do nawiązania kontaktu z odbiorcą. Widocznym tego dowodem była rama wydawnicza druków oficyny. Jej oddziaływanie ukierunkowano na kilka celów: miała zaciekawić, a niekiedy zabawić przyszłego odbiorcę. 

Na celu reformowany drukarz krakowski miał zaspokojenie niewątpliwych potrzeb czytelników-różnowierców, oczekujących na dobrą literaturę religijną w języku polskim, literaturę moralizującą i budującą nawet wtedy, gdy służyć miała dla rozrywki. Zawsze na pierwszy plan wysuwano potrzeby odbiorcy. Dokładano wszelkich starań, aby do jego rąk trafiło dzieło wartościowe, użyteczne (np. kancjonał lub psałterz), z odpowiednim komentarzem. W efekcie, książki Wirzbięty cieszyły ducha i oko: czytelnik otrzymywał zazwyczaj tekst na wysokim poziomie merytorycznym, solidnie opracowany językowo, edytorsko i typograficznie, zaopatrzony w rozmaite udogodnienia ułatwiające lekturę, a przy tym - estetycznie złożony i ozdobiony kunsztownym materiałem ilustracyjnym. 

Wirzbięta drukował także podstawowe teksty konfesji sandomierskiej.

Od lat dziewięćdziesiątych XVI wieku zauważyć można powolny zmierzch oficyny, związany z ograniczeniami swobód wyznaniowych i prześladowaniami, jakie dotykały członków zboru. Chociaż Wirzbięcie udało się uniknąć zniszczenia drukarni w czasie zamieszek, liczba tekstów wyznaniowych tłoczonych przez jego prasy znacznie się zmniejszyła. 

 

Sygnety drukarskie Macieja Wirzbięty  

Od początku działalności w publikacji oficyny występowały sygnety. Te dwa większe umieszczane zwykle były w wydaniach dużego formatu na ostatniej karcie verso. W centralnej części obu znaków widniała zawieszona na wierzbie tarcza ze splecionymi literami M i W

Dlaczego właśnie wierzba znajduje się w centrum godła drukarni Macieja Wirzbięty? Skojarzenie nazwiska drukarza z popularnym gatunkiem drzewa nie jest przypadkowym. Przyczyniło się ku temu wyborowi brzmieniowe skojarzenie nazwiska Wirzbięty z wierzbą czy „wirzbą”.

W tle sygnetu widoczny jest pejzaż, a całość ujęta w pokryty zdobieniami ował, wkomponowano w renesansowy kartusz, przystrojony motywami kwiatowymi, owocowymi, maszkaronami i ornamentem zwijanym. Litery na tarczy miały wieloraką wymowę: były to inicjały cnót wyobrażonych na kartuszu pierwszego sygnetu, ale także inicjały samego typografa.  

Dwie postacie w narożach obramienia pierwszego sygnetu to personifikacje Charitas (przytula dwoje małych dzieci) i Fides (trzyma krzyż), a wernakularne nazwy tych teologicznych cnót - Miłość i Wiara - zaczynają się od tych samych liter, co imię i nazwisko drukarza. Konceptualny charakter sygnetu ujawnia się tu najmocniej: nie tylko zorganizowano jego kompozycję wokół przedstawienia, które stanowi brzmieniową aluzję do nazwiska wydawcy i wizualnie związane jest z jego monogramem, zadbano także o to, by za pomocą alegorycznych wyobrażeń skojarzyć osobę drukarza (a zarazem i produkcję jego oficyny) z nadprzyrodzonymi darami, które powinny kształtować i ożywiać życie chrześcijanina. Warto też zauważyć, że personifikacje właśnie Miłości i Wiary włączono w dekorację sygnetu drukarskiego Wirzbięty nie tylko ze względu na rozpoczynające ich nazwy litery, lecz również z uwagi na ich pierwszorzędne znaczenie dla ewangelickiej teologii, w której ufność w „tylko wiarę", „tylko łaskę" należy do najważniejszych doktryn teologicznych.

W pierwszym sygnecie między Miłością a Wiarą znajduje się głowa lwa, symbolizująca Chrystusa. Na dole kompozycji wyobrażono ich przeciwieństwa - bezbożność, miłość cielesną i szatana. Półnagie postacie o koźlich nogach podtrzymują nie spleciony sznur, po bokach ramy zwisają girlandy kwiatów i owoców, dopełniają groteskowo zdeformowane maszkaronowe głowy. 

W sygnecie drugim pozostawiono jedynie elementy centralne: głowę lwa i przedstawienie diabła oraz tradycyjne renesansowe elementy. 

Bibliografia

A. Kawecka-Gryczowa. IX seria Polonia Typographica Saeculli Sedecimi…, s. 8-9

Anna Kocot. Artyści „czarnej sztuki”. Typografia druków Floriana Unglera i Macieja Wirzbięty. Księgarnia Akademicka, s. 226-355.

J. Ptaśnik. Artykuł „Drukarze różnowiercy w Krakowie wieku XVI” [w:] Reformacja w Polsce. s. 181-188

J.S. Gruchała. Mikołaj Rej s. 101-102

Justyna Kiliańczyk-Zięba. „W cieniu symbolicznego drzewa. O sygnecie drukarskim Macieja Wirzbięty” z książki 

K. Krzak-Weiss, Polskie sygnety drukarskie…, s. 138-140

Maciej Wirzbięta Gospodarstwo dla młodych a nowotnych gospodarstw, teraz znowu na ten Nowy Rok poprawione i rozszyrzone. Zakłąd Narodowy im. Ossolińskich, 1989. 

Rafał LESZCZYŃSKI, „Mikołaj Rej o sobie samym do potomności”, [w:] Mikołaj Rej. Dziedzictwo Reformacji w Polsce, Kraków 2006, s. 14, s. 24.

Tadeusz Bieńkowski. Mikołaj Rej w czterechsetlecie śmierci. Narodowy im. Ossolińskich, 1971. 

author image
Aleksander Nezamutdinov - minister-in-training at Christ the Saviour Church Krakow. Studies at Evangelical Reformed Seminary of Ukraine in Kiev. Interested in Church history, history of Protestantism, Austro-Hungarian Empire, Galicia and Krakow. Loves Slavic studies, reading and listening to good jazz.